
PRZEJDŹ DO NEWSA
Widzew przegrał już trzynasty mecz w tym sezonie. Tym razem lepsza od zespołu Igora Jovićevicia okazała się Pogoń Szczecin, ciesząca się dobrą serią w ostatnich tygodniach. Po meczu bardzo zadowolony był Thomas Thomasberg, który przede wszystkim docenił dobrą grę w defensywie swojego zespołu. Znacznie mniejszym optymistą był chorwacki szkoleniowiec Łodzian. Jego zdaniem mecz ustawił gol na 1:0.
Pogoń wygrała trzeci mecz z rzędu – co ciekawe każdy 1:0 – dzięki czemu mocno oddaliła się od strefy spadkowej i obecnie może być już w miarę spokojna o swój los. Jedną z głównych przyczyn poprawy wyników jest ustabilizowanie linii obrony z Attilą Szalaiem na czele. Na pomeczowej konferencji prasowej Thomas Thomasberg docenił postawę swojego bloku defensywnego.
– Cieszymy się z tego zwycięstwa. To trzecia wygrana z rzędu wynikiem 1:0, ale daje nam to w sumie dziewięć punktów. Dla nas to miła odmiana w tej trudnej lidze. Wcześniej przytrafiały nam się spotkania, w których mogliśmy zdobywać punkty, ale się nie udawało. Kluczem do sukcesu jest to, że przestaliśmy tracić bramki. Jesteśmy zadowoleni, ale musimy dalej ciężko pracować i przedłużać tę serię – przyznał trener Portowców, cytowany przez portal WidzewToMy.
Igor Jovićević uważa, że w Ekstraklasie gra się do pierwszego strzelonego gola
Z kolei Igor Jovićević po meczu stwierdził, że mógł on potoczyć się w dwie strony. Jednocześnie przyznał, że jego zespół miał problem z kreowaniem sytuacji, jednak i tak w drugiej części stworzył kilka okazji, których nie był w stanie wykorzystać.
– Gratuluję Pogoni zwycięstwa. Zrewanżowali się za mecz w Pucharze Polski. Myślę, że to był mecz za sześć punktów i jesteśmy naprawdę zawiedzeni rezultatem. Wykorzystali nasze błędy w defensywie wystarczająco, żeby przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Przy wyniku 1:0 mieli jeszcze dwa kontrataki. Ten mecz mógł pójść w dwie strony. Obie ekipy walczyły. Mieliśmy swoje momenty w pierwszej połowie, ale ich nie wykorzystaliśmy. W meczu o takim ciężarze gatunkowym musisz strzelić jako pierwszy bramkę. Wiemy to.
Boniek nawiązał do właściciela Widzewa. „Czasami lepiej milczeć”
Przez 90 minut piłkarze Widzewa oddali jeden (!) celny strzał na bramkę Valentina Cojocaru. Było to uderzenie jeszcze z pierwszej połowy, więc goniąc wynik piłka ani razu nie poleciała w światło bramki. Tymczasem trener Łodzian mówi tak, jakby ktoś zabronił jego podopiecznym walczyć o doprowadzenie do wyrównania.
– W Ekstraklasie jeżeli pierwszy strzelasz gola, to wygrywasz w 80% przypadków. Dzisiaj udało się to Pogoni. Ciężko nam kreowało, kiedy rywal prowadził, bo postawili na nisko postawioną defensywę, a w swoich szeregach mają agresywnie grających zawodników. W drugiej części mieliśmy parę sytuacji, ale nie były one wystarczające, żeby wyrównać stan rywalizacji. To trudny moment, ale nasza walka trwa. Musimy zresetować głowy i przygotować się na nadchodzące pucharowe starcie.
Zastanówmy się, dlaczego Widzew miał aż taki problem z dobrze zorganizowaną defensywą przeciwnika? Może dlatego, że mimo kilku miesięcy pracy Chorwata w Łodzi i pełnego obozu przygotowawczego wciąż nie widać żadnych schematów, powtarzalnych zagrań czy automatyzmów. Najwidoczniej sama jakość indywidualna poszczególnych zawodników nie wystarczy do seryjnego wygrywania. A jeśli ktoś mówi, że Jovićević miał za mało czasu to wystarczy spojrzeć na Gliwice. Daniel Myśliwiec w Piaście udowadnia, że nie trzeba wielu miesięcy pracy, by odcisnąć swoje piętno na grze swojego zespołu.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
Angielski milczał, aż przemówił. Pogoń pogrążyła bezradny Widzew
Joel Pereira wskazał najważniejszy mecz Lecha Poznań
Rafał Adamski: Utrzymanie to główny cel Legii
Fot. Newspix
Artykuł Jovićević: W Ekstraklasie jeśli pierwszy strzelasz to wygrywasz pochodzi z serwisu weszlo.com.
Artykuł Jovićević: W Ekstraklasie jeśli pierwszy strzelasz to wygrywasz pochodzi z serwisu weszlo.com.
Pogoń wygrała trzeci mecz z rzędu – co ciekawe każdy 1:0 – dzięki czemu mocno oddaliła się od strefy spadkowej i obecnie może być już w miarę spokojna o swój los. Jedną z głównych przyczyn poprawy wyników jest ustabilizowanie linii obrony z Attilą Szalaiem na czele. Na pomeczowej konferencji prasowej Thomas Thomasberg docenił postawę swojego bloku defensywnego.
– Cieszymy się z tego zwycięstwa. To trzecia wygrana z rzędu wynikiem 1:0, ale daje nam to w sumie dziewięć punktów. Dla nas to miła odmiana w tej trudnej lidze. Wcześniej przytrafiały nam się spotkania, w których mogliśmy zdobywać punkty, ale się nie udawało. Kluczem do sukcesu jest to, że przestaliśmy tracić bramki. Jesteśmy zadowoleni, ale musimy dalej ciężko pracować i przedłużać tę serię – przyznał trener Portowców, cytowany przez portal WidzewToMy.
Igor Jovićević uważa, że w Ekstraklasie gra się do pierwszego strzelonego gola
Z kolei Igor Jovićević po meczu stwierdził, że mógł on potoczyć się w dwie strony. Jednocześnie przyznał, że jego zespół miał problem z kreowaniem sytuacji, jednak i tak w drugiej części stworzył kilka okazji, których nie był w stanie wykorzystać.
– Gratuluję Pogoni zwycięstwa. Zrewanżowali się za mecz w Pucharze Polski. Myślę, że to był mecz za sześć punktów i jesteśmy naprawdę zawiedzeni rezultatem. Wykorzystali nasze błędy w defensywie wystarczająco, żeby przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Przy wyniku 1:0 mieli jeszcze dwa kontrataki. Ten mecz mógł pójść w dwie strony. Obie ekipy walczyły. Mieliśmy swoje momenty w pierwszej połowie, ale ich nie wykorzystaliśmy. W meczu o takim ciężarze gatunkowym musisz strzelić jako pierwszy bramkę. Wiemy to.
Boniek nawiązał do właściciela Widzewa. „Czasami lepiej milczeć”
Przez 90 minut piłkarze Widzewa oddali jeden (!) celny strzał na bramkę Valentina Cojocaru. Było to uderzenie jeszcze z pierwszej połowy, więc goniąc wynik piłka ani razu nie poleciała w światło bramki. Tymczasem trener Łodzian mówi tak, jakby ktoś zabronił jego podopiecznym walczyć o doprowadzenie do wyrównania.
– W Ekstraklasie jeżeli pierwszy strzelasz gola, to wygrywasz w 80% przypadków. Dzisiaj udało się to Pogoni. Ciężko nam kreowało, kiedy rywal prowadził, bo postawili na nisko postawioną defensywę, a w swoich szeregach mają agresywnie grających zawodników. W drugiej części mieliśmy parę sytuacji, ale nie były one wystarczające, żeby wyrównać stan rywalizacji. To trudny moment, ale nasza walka trwa. Musimy zresetować głowy i przygotować się na nadchodzące pucharowe starcie.
Zastanówmy się, dlaczego Widzew miał aż taki problem z dobrze zorganizowaną defensywą przeciwnika? Może dlatego, że mimo kilku miesięcy pracy Chorwata w Łodzi i pełnego obozu przygotowawczego wciąż nie widać żadnych schematów, powtarzalnych zagrań czy automatyzmów. Najwidoczniej sama jakość indywidualna poszczególnych zawodników nie wystarczy do seryjnego wygrywania. A jeśli ktoś mówi, że Jovićević miał za mało czasu to wystarczy spojrzeć na Gliwice. Daniel Myśliwiec w Piaście udowadnia, że nie trzeba wielu miesięcy pracy, by odcisnąć swoje piętno na grze swojego zespołu.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
Angielski milczał, aż przemówił. Pogoń pogrążyła bezradny Widzew
Joel Pereira wskazał najważniejszy mecz Lecha Poznań
Rafał Adamski: Utrzymanie to główny cel Legii
Fot. Newspix
Artykuł Jovićević: W Ekstraklasie jeśli pierwszy strzelasz to wygrywasz pochodzi z serwisu weszlo.com.
Artykuł Jovićević: W Ekstraklasie jeśli pierwszy strzelasz to wygrywasz pochodzi z serwisu weszlo.com.