
PRZEJDŹ DO NEWSA
Szef klubu przeżywa każdy mecz drużyny w tym sezonie. Jak sam opowiada, kosztuje go to sporo nerwów. Dobrzyckiego bardzo zabolała np. porażka z Legią Warszawa po golu w doliczonym czasie gry. Gdy padł, właściciel Widzewa po prostu odwrócił się i wyszedł ze stadionu. W ostatnią sobotę miał już powodu do ...