
PRZEJDŹ DO NEWSA
Ja panu Dobrzyckiemu nigdy nie doradzałem. Gdybym to robił, to w Widzewie nie byłoby nie tylko Bukariergo, ale też Zeqiriego i Jovicevicia, a także Adamczuka i Burlikowskiego, byłby tylko jeden z nich. Dublowanie ról do niczego dobrego nie prowadzi. Wiele decyzji dowodzi, że pan Robert przepala pieniądze. Gdy patrzę na Widzew, to widzę strasznie dużo chaosu - powiedział nam Zbigniew Boniek.