
PRZEJDŹ DO NEWSA
Przez ostatnie lata w naszej Ekstraklasie mogliśmy obejrzeć naprawdę wiele „perełek”. Do polskiej ligi sprowadzany był niekiedy niesamowity szrot. Mimo że tendencja ściągania prawdziwych ananasów zdecydowanie spadła, wciąż możemy natrafić na postaci wybitne. Jednym z najlepszych przykładów jest były piłkarz Widzewa – Hilary Gong. Nigeryjczyk trafił do Polski w lipcu 2024 roku. Dla zespołu z Łodzi zaliczył 19 występów i zanotował… no w zasadzie jedynie kompromitujące akcje. Co prawda, chłopak nie strzelił żadnego gola i nie zdobył żadnej asysty, ale z pewnością wielu Widzewiaków będzie o nim pamiętać przez lata.
Niewypał transferowy Widzewa w akcji
Hilary Gong to zdecydowanie jeden z najgorszych transferów Widzewa w ostatnich latach. Nigeryjczyk w Łodzi kompletnie zawodził i zaledwie po roku musiał szukać nowego pracodawcy. Skrzydłowy był dość często głównym bohaterem wśród internautów, którzy podziwiali jego kiksy. Jak się jednak okazało, bilans 0 goli i 0 asyst w 19 spotkaniach pozwolił znaleźć nowego pracodawcę. Po Gonga zgłosił się Spartak Trnava. Na Słowacji Nigeryjczyk zaliczył prawdziwy renesans formy. W 24 spotkaniach zdobył 8 goli i zaliczył 4 asysty. Jak się jednak okazuje, jego przygoda ze Spartakiem też nie potrwała zbyt długo i to nie dlatego, że po Gonga zgłosił się nowy klub z walizką pieniędzy.
Slovak side, Spartak Trnava have reached an agreement with winger, Hilary Gong to mutually terminate his contract.
Hilary Gong joined the Slovak side at the start of the 25/26 season.
For all the hope and talent that Hilary Gong has, he hasn’t fulfilled half of his potential,… pic.twitter.com/I13sZ1OnkO
— Naija Ballers (@9ja_Ballers) September 14, 2026
Kolejny Gong zaliczony
Gdyby ktoś nam powiedział, że w jednym artykule napiszemy o Hilarym Gongu i Martinie Skrtelu, to byśmy nie uwierzyli. Życie pisze jednak najlepsze scenariusze, więc proszę bardzo! Poniżej wypowiedź byłego defensora Liverpoolu, który obecnie jest dyrektorem sportowym ekipy z Trnavy.
– Hillary przyszedł do klubu z określonymi ambicjami, których niestety nie udało się zrealizować ani zgodnie z jego oczekiwaniami, ani z oczekiwaniami klubu. Oczekiwania obu stron były większe, dlatego uznaliśmy, że najlepszym rozwiązaniem będzie rozstanie, aby Hillary mógł spróbować swojego szczęścia w innym miejscu.
Wypowiedź Skrtela jest jednak tylko dopasowana do oficjalnego komunikatu.
Prawdziwymi powodami odejścia Gonga ma być rzekomy problem z niesportowym trybem życia. Ta wersja wydaje się zdecydowanie bardzo prawdopodobna, a pan Hilary zalicza kolejnego gonga i znów musi szukać nowego pracodawcy. Ciekawe, kto teraz zgłosi się po Nigeryjczyka?
Podľa mojich informácií mal mať nigérijský krídelník Hillary Gong v Trnave problémy so životosprávou.
— Jozef Kopčo (@jozef_kopco) September 14, 2026
Fot. Newspix
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Dobre wieści dla Widzewa! Stolarski posadzi Polaka na ławkę?
Dyrektor Widzewa o Siemieńcu: Nie zasłużył na hejt. Jest mi go żal
Marek Papszun docenia Widzew: To życiowa forma Fornalczyka
Artykuł Niewypał transferowy Widzewa „szaleje”. Kolejny Gong zaliczony pochodzi z serwisu weszlo.com.
Artykuł Niewypał transferowy Widzewa „szaleje”. Kolejny Gong zaliczony pochodzi z serwisu weszlo.com.
Niewypał transferowy Widzewa w akcji
Hilary Gong to zdecydowanie jeden z najgorszych transferów Widzewa w ostatnich latach. Nigeryjczyk w Łodzi kompletnie zawodził i zaledwie po roku musiał szukać nowego pracodawcy. Skrzydłowy był dość często głównym bohaterem wśród internautów, którzy podziwiali jego kiksy. Jak się jednak okazało, bilans 0 goli i 0 asyst w 19 spotkaniach pozwolił znaleźć nowego pracodawcę. Po Gonga zgłosił się Spartak Trnava. Na Słowacji Nigeryjczyk zaliczył prawdziwy renesans formy. W 24 spotkaniach zdobył 8 goli i zaliczył 4 asysty. Jak się jednak okazuje, jego przygoda ze Spartakiem też nie potrwała zbyt długo i to nie dlatego, że po Gonga zgłosił się nowy klub z walizką pieniędzy.
Slovak side, Spartak Trnava have reached an agreement with winger, Hilary Gong to mutually terminate his contract.
Hilary Gong joined the Slovak side at the start of the 25/26 season.
For all the hope and talent that Hilary Gong has, he hasn’t fulfilled half of his potential,… pic.twitter.com/I13sZ1OnkO
— Naija Ballers (@9ja_Ballers) September 14, 2026
Kolejny Gong zaliczony
Gdyby ktoś nam powiedział, że w jednym artykule napiszemy o Hilarym Gongu i Martinie Skrtelu, to byśmy nie uwierzyli. Życie pisze jednak najlepsze scenariusze, więc proszę bardzo! Poniżej wypowiedź byłego defensora Liverpoolu, który obecnie jest dyrektorem sportowym ekipy z Trnavy.
– Hillary przyszedł do klubu z określonymi ambicjami, których niestety nie udało się zrealizować ani zgodnie z jego oczekiwaniami, ani z oczekiwaniami klubu. Oczekiwania obu stron były większe, dlatego uznaliśmy, że najlepszym rozwiązaniem będzie rozstanie, aby Hillary mógł spróbować swojego szczęścia w innym miejscu.
Wypowiedź Skrtela jest jednak tylko dopasowana do oficjalnego komunikatu.
Prawdziwymi powodami odejścia Gonga ma być rzekomy problem z niesportowym trybem życia. Ta wersja wydaje się zdecydowanie bardzo prawdopodobna, a pan Hilary zalicza kolejnego gonga i znów musi szukać nowego pracodawcy. Ciekawe, kto teraz zgłosi się po Nigeryjczyka?
Podľa mojich informácií mal mať nigérijský krídelník Hillary Gong v Trnave problémy so životosprávou.
— Jozef Kopčo (@jozef_kopco) September 14, 2026
Fot. Newspix
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Dobre wieści dla Widzewa! Stolarski posadzi Polaka na ławkę?
Dyrektor Widzewa o Siemieńcu: Nie zasłużył na hejt. Jest mi go żal
Marek Papszun docenia Widzew: To życiowa forma Fornalczyka
Artykuł Niewypał transferowy Widzewa „szaleje”. Kolejny Gong zaliczony pochodzi z serwisu weszlo.com.
Artykuł Niewypał transferowy Widzewa „szaleje”. Kolejny Gong zaliczony pochodzi z serwisu weszlo.com.