
PRZEJDŹ DO NEWSA
W ostatnich miesiącach w Widzewie doszło do sporych zmian. Nie chodzi tylko o zastąpienie Aleksandara Vukovicia Mateuszem Stolarskim, a przede wszystkim o cały pion sportowy. Obecnie jest za niego odpowiedzialny Łukasz Masłowski, którego jednym z zadań jest posprzątanie stworzonego wcześniej bałaganu. Teraz krytycznie ocenił działania swoich poprzedników.
W poprzednim sezonie za transfery najpierw odpowiadał Mindaugas Nikolicius, a następnie zastąpił go Dariusz Adamczuk. Obu można przypisać wpadki pokroju Andy’ego Zeqiriego Osmana Bukariego czy kilku innych zawodników, na których wydano spore pieniądze lub zapewniono im duże wynagrodzenia. To jednak nie przyniosło efektów i Łodzianie do ostatniej kolejki rozgrywek musieli walczyć o utrzymanie.
Teraz krytycznie do działań swoich poprzedników odniósł się Łukasz Masłowski, który wszystkiemu przyglądał się z perspektywy Białegostoku.
– Tak, uważam, że Widzew zepsuł rynek. Widzę to i dzisiaj jestem ostatni do tego, żeby robić wrażenie kwotami transferowymi albo cyframi w CV, bo nie o to w tym chodzi. Dzisiaj na końcu boisko decyduje, czy jesteś wartością dodatnią dla tego klubu i dla tej drużyny, a nie to, ile kosztowałeś – stwierdził dyrektor pionu sportowego łódzkiego klubu w wywiadzie z Radiem Widzew.
„Potrzebujemy innych wartości”. Łukasz Masłowski zapowiada nową strategię Widzewa
Dyrektor Widzewa dodał również, że to nie jest tak, że dostał za zadanie, by bardziej oszczędzać lub sam nie chce tego robić. Uważa, że w tym momencie zwyczajnie nie jest to potrzebne.
– I żeby była jasność – to nie jest tak, że Masłowski nie chce wydawać pieniędzy albo że ma dzisiaj od właściciela narzucone, że ma oszczędzać, bo tak nie jest. Ja po prostu dzisiaj uważam, że Widzewowi absolutnie nie jest potrzebne wydawanie takich pieniędzy. Dzisiaj potrzebujemy innych wartości. Potrzebujemy fundamentów, żeby ruszyć do przodu.
Łukasz Masłowski przyznał także, że wkrótce będzie gotowa nowa strategia działania, którą będzie chciał publicznie zaprezentować. Jednym z jej elementów ma być płacenie piłkarzom w sporej części za to, co uda im się osiągnąć na boisku.
– Ja jestem na etapie kończenia strategii sportowej. Bardzo chętnie się nią podzielę, bo uważam, że tę strategię powinni napisać wszyscy – całe środowisko, ale też inne departamenty. Będzie jasno o tym mówiła, że dzisiaj Widzew będzie płacił bardzo dużo za efekty i za wynik sportowy, a nie za to, że po prostu jesteś w klubie. I bez względu na to, o kim dzisiaj będziemy mówić, podobnie będziemy podchodzić. Marzeniem jest mistrzostwo Polski. Kolejne, po tylu latach. Tylko jak to zrobić, żeby zostać mistrzem Polski? To nie jest strategia: „mistrzostwo Polski”. Strategią jest po prostu to, jak do tego mistrzostwa Polski dotrzeć.
Jeszcze przed jej upublicznieniem Łukasz Masłowski ma zamiar skonsultować ją z kibicami.
– Ja osobiście, mimo tego, że to jest strategia sportowa, będę chciał o niej porozmawiać z kibicami, żeby przed, bym powiedział, przypieczętowaniem przez właściciela oni też ją zobaczyli i wyrazili swoją opinię. Czy to jest to, o czym oni myślą? Czy to jest dobry kierunek, który obieramy jako klub? Uważam, że głos kibiców w tym wszystkim jest też bardzo ważny.
Widzew po dziewięciu kolejkach Ekstraklasy ma na koncie dziewięć punktów, co przekłada się na 12. miejsce w tabeli.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Masłowski zdradza kulisy niedoszłego transferu. Zaporowe żądania piłkarza
Masłowski uderza w swojego gracza. Nazywa go rozczarowaniem
Widzew rozbił bank. Kto wydał najwięcej na transfery w Ekstraklasie?
Fot. Newspix
Artykuł Masłowski ocenił działania poprzedników. „Widzew zepsuł rynek” pochodzi z serwisu weszlo.com.
Artykuł Masłowski ocenił działania poprzedników. „Widzew zepsuł rynek” pochodzi z serwisu weszlo.com.
W poprzednim sezonie za transfery najpierw odpowiadał Mindaugas Nikolicius, a następnie zastąpił go Dariusz Adamczuk. Obu można przypisać wpadki pokroju Andy’ego Zeqiriego Osmana Bukariego czy kilku innych zawodników, na których wydano spore pieniądze lub zapewniono im duże wynagrodzenia. To jednak nie przyniosło efektów i Łodzianie do ostatniej kolejki rozgrywek musieli walczyć o utrzymanie.
Teraz krytycznie do działań swoich poprzedników odniósł się Łukasz Masłowski, który wszystkiemu przyglądał się z perspektywy Białegostoku.
– Tak, uważam, że Widzew zepsuł rynek. Widzę to i dzisiaj jestem ostatni do tego, żeby robić wrażenie kwotami transferowymi albo cyframi w CV, bo nie o to w tym chodzi. Dzisiaj na końcu boisko decyduje, czy jesteś wartością dodatnią dla tego klubu i dla tej drużyny, a nie to, ile kosztowałeś – stwierdził dyrektor pionu sportowego łódzkiego klubu w wywiadzie z Radiem Widzew.
„Potrzebujemy innych wartości”. Łukasz Masłowski zapowiada nową strategię Widzewa
Dyrektor Widzewa dodał również, że to nie jest tak, że dostał za zadanie, by bardziej oszczędzać lub sam nie chce tego robić. Uważa, że w tym momencie zwyczajnie nie jest to potrzebne.
– I żeby była jasność – to nie jest tak, że Masłowski nie chce wydawać pieniędzy albo że ma dzisiaj od właściciela narzucone, że ma oszczędzać, bo tak nie jest. Ja po prostu dzisiaj uważam, że Widzewowi absolutnie nie jest potrzebne wydawanie takich pieniędzy. Dzisiaj potrzebujemy innych wartości. Potrzebujemy fundamentów, żeby ruszyć do przodu.
Łukasz Masłowski przyznał także, że wkrótce będzie gotowa nowa strategia działania, którą będzie chciał publicznie zaprezentować. Jednym z jej elementów ma być płacenie piłkarzom w sporej części za to, co uda im się osiągnąć na boisku.
– Ja jestem na etapie kończenia strategii sportowej. Bardzo chętnie się nią podzielę, bo uważam, że tę strategię powinni napisać wszyscy – całe środowisko, ale też inne departamenty. Będzie jasno o tym mówiła, że dzisiaj Widzew będzie płacił bardzo dużo za efekty i za wynik sportowy, a nie za to, że po prostu jesteś w klubie. I bez względu na to, o kim dzisiaj będziemy mówić, podobnie będziemy podchodzić. Marzeniem jest mistrzostwo Polski. Kolejne, po tylu latach. Tylko jak to zrobić, żeby zostać mistrzem Polski? To nie jest strategia: „mistrzostwo Polski”. Strategią jest po prostu to, jak do tego mistrzostwa Polski dotrzeć.
Jeszcze przed jej upublicznieniem Łukasz Masłowski ma zamiar skonsultować ją z kibicami.
– Ja osobiście, mimo tego, że to jest strategia sportowa, będę chciał o niej porozmawiać z kibicami, żeby przed, bym powiedział, przypieczętowaniem przez właściciela oni też ją zobaczyli i wyrazili swoją opinię. Czy to jest to, o czym oni myślą? Czy to jest dobry kierunek, który obieramy jako klub? Uważam, że głos kibiców w tym wszystkim jest też bardzo ważny.
Widzew po dziewięciu kolejkach Ekstraklasy ma na koncie dziewięć punktów, co przekłada się na 12. miejsce w tabeli.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Masłowski zdradza kulisy niedoszłego transferu. Zaporowe żądania piłkarza
Masłowski uderza w swojego gracza. Nazywa go rozczarowaniem
Widzew rozbił bank. Kto wydał najwięcej na transfery w Ekstraklasie?
Fot. Newspix
Artykuł Masłowski ocenił działania poprzedników. „Widzew zepsuł rynek” pochodzi z serwisu weszlo.com.
Artykuł Masłowski ocenił działania poprzedników. „Widzew zepsuł rynek” pochodzi z serwisu weszlo.com.