
PRZEJDŹ DO NEWSA
Trzy tygodnie przerwy nie przyniosły w Widzewie gruntownej przemiany. RTS nie dość, że znowu nie wygrał, to na dodatek poniósł pierwszą porażkę za kadencji Mateusza Stolarskiego. Po golu w samej końcówce jego zespół uległ Piastowi Gliwice, prowadzonemu przez doskonale znanego przy alei Piłsudskiego Daniela Myśliwca. Trener Łodzian zabrał głos i wygląda na wyraźnie zaniepokojonego obecną sytuacją.
W pierwszych dwóch meczach pod wodzą Mateusza Stolarskiego jego zespół zremisował z Legią Warszawa oraz Wieczystą Kraków. Było widać pewne zalążki poprawy i można było mieć nadzieję, że po wyjątkowo długiej przerwie reprezentacyjnej, Widzew będzie już wyglądał znacznie lepiej. Tak się jednak nie stało i zespół Stolarskiego przegrał z Piastem Gliwice.
Szkoleniowiec Łodzian zabrał głos po pierwszej porażce i zdecydowanie nie ma dobrego humoru.
– Gratuluję zwycięstwa zespołowi Piasta Gliwice. Myślę, że musimy szukać w sobie, więc wspomnę o dwóch rzeczach, które były kluczowe. Straciliśmy dwie podobne bramki, gdzie jako linia obrony musimy lepiej się zachować i po prostu wcześniej zablokować dośrodkowanie. Następnie wybić piłkę z pola karnego, bo to nasi zawodnicy mieli przewagę i bliższy dystans do futbolówki – stwierdził Mateusz Stolarski na pomeczowej konferencji prasowej, cytowany przez WP Sportowe Fakty.
I dodał: – Ogólna sytuacja robi się po prostu zła. Potrzebujemy zwycięstwa, ale dopóki sami, jako zespół i jako sztab, o takie szczegóły, jak choćby bramki dla Piasta, nie zadbamy, to będzie to szło w złą stronę. Zdajemy sobie z tego sprawę. Nie chcę mówić mądrych rzeczy, bo trzeba skupić się na sobie. Zbyt często jako team powielamy błędy taktyczne. Zaczynam więc zawsze od siebie i szukam w drużynie. Frustracja kibiców jest zrozumiała. Mam świadomość, że ich nie rozpieszczamy. Brak zaufania wynika z naszej postawy, więc musimy na to zapracować.
Pierwsza porażka zamiast pierwszego zwycięstwa
Rzeczywiście w Łodzi mają powody, by się niepokoić o przyszłość swojej drużyny. Na 10 meczów w Ekstraklasie wygrała tylko jeden i coraz bardziej ugruntowuje swoją pozycję w dolnej części tabeli, a przewaga nad strefą spadkową niepokojąco się zmniejsza. Kibice, którzy liczyli, że w tym sezonie już uda się włączyć przynajmniej do walki o europejskie puchary, przeżywają kolejne rozczarowania.
Mateusz Stolarski ocenił, że jego ekipie zabrakło skuteczności w polu karnym rywala.
– W ofensywie mieliśmy dużo wejść w pole karne rywala, ale nie kończyliśmy ich konkretami. W fazach przejściowych oddawaliśmy piłkę Piastowi, przez co z naszego ataku szła kontra w drugą stronę. Jeśli wchodzisz w pole karne przeciwnika, to musisz być konkretny. My tacy nie byliśmy.
Jakby tego było mało, to Widzew w najbliższych kolejkach czekają same trudne mecze. Do kolejnej przerwy reprezentacyjnej zagra z czterema drużynami z szerokiej ligowej czołówki: Wisłą Kraków, Górnikiem Zabrze, GKS-em Katowice oraz Pogonią Szczecin.
Z zaledwie dziewięcioma punktami na koncie ekipa Mateusza Stolarskiego zajmuje dopiero 13. miejsce w tabeli Ekstraklasy.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Świderski się przełamał, ale Widzew przegrał. „Dostajemy dzwona”
Tysiąc wrzutek, jedna dobra. Widzew kompletnie bez pomysłu
Masłowski ocenił działania poprzedników. „Widzew zepsuł rynek”
Fot. Newspix
Artykuł Stolarski zaniepokojony po porażce. „Sytuacja robi się zła” pochodzi z serwisu weszlo.com.
Artykuł Stolarski zaniepokojony po porażce. „Sytuacja robi się zła” pochodzi z serwisu weszlo.com.
W pierwszych dwóch meczach pod wodzą Mateusza Stolarskiego jego zespół zremisował z Legią Warszawa oraz Wieczystą Kraków. Było widać pewne zalążki poprawy i można było mieć nadzieję, że po wyjątkowo długiej przerwie reprezentacyjnej, Widzew będzie już wyglądał znacznie lepiej. Tak się jednak nie stało i zespół Stolarskiego przegrał z Piastem Gliwice.
Szkoleniowiec Łodzian zabrał głos po pierwszej porażce i zdecydowanie nie ma dobrego humoru.
– Gratuluję zwycięstwa zespołowi Piasta Gliwice. Myślę, że musimy szukać w sobie, więc wspomnę o dwóch rzeczach, które były kluczowe. Straciliśmy dwie podobne bramki, gdzie jako linia obrony musimy lepiej się zachować i po prostu wcześniej zablokować dośrodkowanie. Następnie wybić piłkę z pola karnego, bo to nasi zawodnicy mieli przewagę i bliższy dystans do futbolówki – stwierdził Mateusz Stolarski na pomeczowej konferencji prasowej, cytowany przez WP Sportowe Fakty.
I dodał: – Ogólna sytuacja robi się po prostu zła. Potrzebujemy zwycięstwa, ale dopóki sami, jako zespół i jako sztab, o takie szczegóły, jak choćby bramki dla Piasta, nie zadbamy, to będzie to szło w złą stronę. Zdajemy sobie z tego sprawę. Nie chcę mówić mądrych rzeczy, bo trzeba skupić się na sobie. Zbyt często jako team powielamy błędy taktyczne. Zaczynam więc zawsze od siebie i szukam w drużynie. Frustracja kibiców jest zrozumiała. Mam świadomość, że ich nie rozpieszczamy. Brak zaufania wynika z naszej postawy, więc musimy na to zapracować.
Pierwsza porażka zamiast pierwszego zwycięstwa
Rzeczywiście w Łodzi mają powody, by się niepokoić o przyszłość swojej drużyny. Na 10 meczów w Ekstraklasie wygrała tylko jeden i coraz bardziej ugruntowuje swoją pozycję w dolnej części tabeli, a przewaga nad strefą spadkową niepokojąco się zmniejsza. Kibice, którzy liczyli, że w tym sezonie już uda się włączyć przynajmniej do walki o europejskie puchary, przeżywają kolejne rozczarowania.
Mateusz Stolarski ocenił, że jego ekipie zabrakło skuteczności w polu karnym rywala.
– W ofensywie mieliśmy dużo wejść w pole karne rywala, ale nie kończyliśmy ich konkretami. W fazach przejściowych oddawaliśmy piłkę Piastowi, przez co z naszego ataku szła kontra w drugą stronę. Jeśli wchodzisz w pole karne przeciwnika, to musisz być konkretny. My tacy nie byliśmy.
Jakby tego było mało, to Widzew w najbliższych kolejkach czekają same trudne mecze. Do kolejnej przerwy reprezentacyjnej zagra z czterema drużynami z szerokiej ligowej czołówki: Wisłą Kraków, Górnikiem Zabrze, GKS-em Katowice oraz Pogonią Szczecin.
Z zaledwie dziewięcioma punktami na koncie ekipa Mateusza Stolarskiego zajmuje dopiero 13. miejsce w tabeli Ekstraklasy.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Świderski się przełamał, ale Widzew przegrał. „Dostajemy dzwona”
Tysiąc wrzutek, jedna dobra. Widzew kompletnie bez pomysłu
Masłowski ocenił działania poprzedników. „Widzew zepsuł rynek”
Fot. Newspix
Artykuł Stolarski zaniepokojony po porażce. „Sytuacja robi się zła” pochodzi z serwisu weszlo.com.
Artykuł Stolarski zaniepokojony po porażce. „Sytuacja robi się zła” pochodzi z serwisu weszlo.com.