
PRZEJDŹ DO NEWSA
Daniel Myśliwiec został zwolniony z Widzewa na miesiąc przed zmianą właściciela, która wprowadziła łódzki klub w nową erę. Pracuje dziś w zupełnie innych realiach, ale to, co wyczynia w Gliwicach, każe zastanowić się, czy najlepszy trener nie był w Łodzi jeszcze zanim pojawiły się tam pieniądze - pisze Michał Trela w felietonie z cyklu "Stanowisko komentatorskie".