
PRZEJDŹ DO NEWSA
Sytuacja Widzewa jest szeroko komentowana w mediach od… od bardzo dawna. Łodzianie po przejęciu klubu przez Roberta Dobrzyckiego zbudowali kadrę za naprawdę spore pieniądze, a efekt jest taki, że zespół bije się raczej o utrzymanie, a nie o europejskie puchary. Swoją opinię na temat położenia, w jakim znalazł się RTS, wyraził Marcin Robak.
Były napastnik Widzewa jeszcze nie tak dawno grał w klubie z alei Piłsudskiego. Wcześniej też stanowił o sile linii ataku Łodzian, kiedy w ofensywie siał spustoszenie do spółki z Darvydasem Sernasem. Teraz jest na piłkarskiej emeryturze i może z dystansu ocenić sytuację klubu. – Jak na taki klub, w perspektywie kilku sezonów, nie ma się czym chwalić – zauważa Robak w rozmowie z TVP Sport.
Marcin Robak ocenia sytuację Widzewa. „Wszyscy spoglądają raczej w dół”
Dodaje również, że trudno oczekiwać, by Widzew strzelał w aktualnym położeniu wiele goli.
– Oglądając mecze Widzewa zastanawiałem się, kto może tam strzelać gole. Karol Świderski nie jest typową dziewiątką. Jeśli przeanalizujemy jego ostatnie sezony, to zobaczymy, że nie był zawodnikiem zdobywającym regularnie kilkanaście bramek. A teraz są oczekiwania, że nagle będzie strzelał co chwilę. Podobnie wygląda sytuacja ze skrzydłowymi. (…) Nie widzę tam zawodników, którzy mogliby regularnie brać na siebie odpowiedzialność za zdobywanie bramek. W całej drużynie brakuje więc zawodników, którzy potrafią regularnie zdobywać bramki – analizuje były napastnik.
Nie da się ukryć, że ekipa z Łodzi jest w trudnym położeniu. Przeprowadziła już nie jedną, a kilka rewolucji, spróbowała wielu wariantów, a efekty nadal są naprawdę mizerne.
Widzew w bagnie
– Sam byłem zaskoczony, że Widzew ściągnął tylu przeciętnych piłkarzy za tak wielkie pieniądze. Nie byli warci tak sporych kontraktów. Nie podnieśli poziomu drużyny, a wręcz przeciwnie, nawet go obniżyli – mówi Robak i w tym wszystkim trudno się z nim nie zgodzić.
Łodzianie kiepską serię meczów bez wygranej spróbują po raz kolejny przełamać w 14. kolejce. W sobotnim meczu podejmą na własnym stadionie ekipę Pogoni Szczecin.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Mówił, że trener nie wystąpi już na konferencji. Prorocze słowa
Gustavo Varela na karuzeli z obrońcami. Oto sensacyjny lider strzelców Serie A
Miał być jedynką na lata, szybko poszedł w stawkę. „Okropne uczucie”
Fot. Newspix
Artykuł Były piłkarz ocenia Widzew. „Nie ma się czym chwalić” pochodzi z serwisu weszlo.com.
Artykuł Były piłkarz ocenia Widzew. „Nie ma się czym chwalić” pochodzi z serwisu weszlo.com.
Były napastnik Widzewa jeszcze nie tak dawno grał w klubie z alei Piłsudskiego. Wcześniej też stanowił o sile linii ataku Łodzian, kiedy w ofensywie siał spustoszenie do spółki z Darvydasem Sernasem. Teraz jest na piłkarskiej emeryturze i może z dystansu ocenić sytuację klubu. – Jak na taki klub, w perspektywie kilku sezonów, nie ma się czym chwalić – zauważa Robak w rozmowie z TVP Sport.
Marcin Robak ocenia sytuację Widzewa. „Wszyscy spoglądają raczej w dół”
Dodaje również, że trudno oczekiwać, by Widzew strzelał w aktualnym położeniu wiele goli.
– Oglądając mecze Widzewa zastanawiałem się, kto może tam strzelać gole. Karol Świderski nie jest typową dziewiątką. Jeśli przeanalizujemy jego ostatnie sezony, to zobaczymy, że nie był zawodnikiem zdobywającym regularnie kilkanaście bramek. A teraz są oczekiwania, że nagle będzie strzelał co chwilę. Podobnie wygląda sytuacja ze skrzydłowymi. (…) Nie widzę tam zawodników, którzy mogliby regularnie brać na siebie odpowiedzialność za zdobywanie bramek. W całej drużynie brakuje więc zawodników, którzy potrafią regularnie zdobywać bramki – analizuje były napastnik.
Nie da się ukryć, że ekipa z Łodzi jest w trudnym położeniu. Przeprowadziła już nie jedną, a kilka rewolucji, spróbowała wielu wariantów, a efekty nadal są naprawdę mizerne.
Widzew w bagnie
– Sam byłem zaskoczony, że Widzew ściągnął tylu przeciętnych piłkarzy za tak wielkie pieniądze. Nie byli warci tak sporych kontraktów. Nie podnieśli poziomu drużyny, a wręcz przeciwnie, nawet go obniżyli – mówi Robak i w tym wszystkim trudno się z nim nie zgodzić.
Łodzianie kiepską serię meczów bez wygranej spróbują po raz kolejny przełamać w 14. kolejce. W sobotnim meczu podejmą na własnym stadionie ekipę Pogoni Szczecin.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Mówił, że trener nie wystąpi już na konferencji. Prorocze słowa
Gustavo Varela na karuzeli z obrońcami. Oto sensacyjny lider strzelców Serie A
Miał być jedynką na lata, szybko poszedł w stawkę. „Okropne uczucie”
Fot. Newspix
Artykuł Były piłkarz ocenia Widzew. „Nie ma się czym chwalić” pochodzi z serwisu weszlo.com.
Artykuł Były piłkarz ocenia Widzew. „Nie ma się czym chwalić” pochodzi z serwisu weszlo.com.