
PRZEJDŹ DO NEWSA
— Czuję się jak po wojnie. W ciągu trzech minut przeszliśmy drogę z nieba do piekła. Byliśmy zdecydowanie lepszym zespołem — oceniał po meczu Rakowa Częstochowa z Widzewem Łódź (1:1) Bartłomiej Drągowski. W końcówce reprezentacyjny bramkarz mocno odczuł starcie z jednym z rywali. Jeszcze długo po meczu z jego twarzy sączyła się krew.