
PRZEJDŹ DO NEWSA
Widzew w tym sezonie wygrał tylko raz, a na własnym boisku na zwycięstwo czeka od maja. Po ostatniej porażce kibice nie wytrzymali i w niewybredny sposób kazali piłkarzom uciekać. W zupełnie innych nastrojach jest Wisła, choć po porażce w Warszawie, w której "palce maczali" sędziowie, na mecz do Łodzi (piątek, godz. 20:30) przyjedzie rozdrażniona. - Największym dla mnie wyzwaniem jest dobór odpowiednich ludzi, którzy są w stanie wykonać wszystkie zadania taktyczne i poświęcić się dla drużyny i kibiców - mówi Mateusz Stolarski.