
PRZEJDŹ DO NEWSA
Minione okienko transferowe było w wykonaniu Widzewa zupełnie inne niż dwa poprzednie. Co prawda Łodzianie znowu zrobili małą rewolucję, ale nie postawili tym razem na drogie i głośne transfery, a bardziej na nazwiska mało oczywiste. Jako transferowa bombę można jedynie traktować Karola Świderskiego. Oczywiście do czerwono-biało-czerwonych latem przymierzano inne głośne ...