
PRZEJDŹ DO NEWSA
Widzew może odetchnąć z ulgą po zakończonym sezonie i zakasać rękawy, gdyż pracy do wykonania pozostało bardzo dużo. Raczej nikt w Łodzi nie chce znowu walczyć o utrzymanie. Czy w tej sytuacji dojdzie do rewolucji? Robert Dobrzycki uspokaja. „Chcemy rozwijać ten projekt spokojnie i rozsądnie” - padło w rozmowie z „Dziennikiem Łódzkim”.