
PRZEJDŹ DO NEWSA
Wielkanoc nie będzie całkowicie udana ani w obozie Rakowa Częstochowa, ani Widzewa Łódź. Obie drużyny miały bowiem chrapkę na zwycięstwo, ale ostatecznie podzieliły się punktami remisując 1:1. Jedną z decyzji sędziego Pawła Raczkowskiego dość ostro skomentował trener łodzian, Aleksandar Vuković.
Rozczarowanie po obu stronach
Obu zespołom kończy się margines błędów, ale w walce o różne cele. Częstochowianie mogli jeszcze łudzić się w kwestii podłączenia się do walki o mistrzostwo Polski, ale po tej kolejce wobec remisu mogą mieć już osiem punktów straty do liderującego Lecha Poznań. Biorąc pod uwagę, że do końca zostało już tylko siedem kolejek, dystans powoli wygląda na zbyt duży.
Widzew natomiast próbuje uratować się przed spadkiem. Punktem zdobytym z Rakowem zrównał się oczkami z otwierającą bezpieczną strefę Legią Warszawa, ale w tak wyrównanej walce na krawędzi punkty potrzebne są jak tlen.
Vuković zły na decyzję sędziego
Po zakończeniu spotkania na pracę sędziego Raczkowskiego narzekał Vuković. W jednej z sytuacji, w której arbiter miał oceniać potencjalny faul Jeana Carlosa na Angelu Baenie, wrócił do ręki Sebastiana Bergiera w środku pola i przyznał piłkę Rakowowi. To mocno nie spodobało się serbskiemu szkoleniowcowi.
– Pytania pozostają, ale one nie są do mnie, nie będę ich wywoływał. Nie robiłem tego też po meczu w Gdyni. Może w świecie, w jakim żyjemy, trzeba od tego zacząć, bo później wychodzi się na tzw. wiewiórkę, która o pewnych rzeczach nie mówi – zaczął Vuko, które słowa z konferencji prasowej cytuje portal WidzewToMy.net.
– Dla mnie to jest absurdalna sytuacja, gdy VAR wraca do czegoś wcześniej. Dla mnie to jest niepojęte. Jako klub musimy jakoś na to zareagować, bo pamiętam jeszcze sytuacje z początku sezonu, gdy trenerem był jeszcze Zeljko Sopić, i nieuznany gol na Cracovii. To był śmiech na sali – dodał Serb.
Vuković zauważył także progres w postawie Widzewa odkąd przejął łódzką ekipę. – Dziś byliśmy blisko zgarnięcia ośmiu punktów, co byłoby średnią bliską lidera tabeli. Widzę bardzo dużo pozytywów przed końcówką sezonu, która będzie o wszystkim decydować – podkreślił trener.
W kolejną sobotę łodzianie podejmą ligowego outsidera, Bruk-Bet Termalicę Nieciecza.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
Widzew prowadził, grał w przewadze, a i tak nie wygrał
Papiery Bukariego. Dlaczego piłkarz Widzewa musiał wyjechać?
Rumuni nie mają wątpliwości. Legia zrobiła świetny interes
Artykuł Vuković wściekły na sędziego. „Jako klub musimy zareagować” pochodzi z serwisu weszlo.com.
Artykuł Vuković wściekły na sędziego. „Jako klub musimy zareagować” pochodzi z serwisu weszlo.com.
Rozczarowanie po obu stronach
Obu zespołom kończy się margines błędów, ale w walce o różne cele. Częstochowianie mogli jeszcze łudzić się w kwestii podłączenia się do walki o mistrzostwo Polski, ale po tej kolejce wobec remisu mogą mieć już osiem punktów straty do liderującego Lecha Poznań. Biorąc pod uwagę, że do końca zostało już tylko siedem kolejek, dystans powoli wygląda na zbyt duży.
Widzew natomiast próbuje uratować się przed spadkiem. Punktem zdobytym z Rakowem zrównał się oczkami z otwierającą bezpieczną strefę Legią Warszawa, ale w tak wyrównanej walce na krawędzi punkty potrzebne są jak tlen.
Vuković zły na decyzję sędziego
Po zakończeniu spotkania na pracę sędziego Raczkowskiego narzekał Vuković. W jednej z sytuacji, w której arbiter miał oceniać potencjalny faul Jeana Carlosa na Angelu Baenie, wrócił do ręki Sebastiana Bergiera w środku pola i przyznał piłkę Rakowowi. To mocno nie spodobało się serbskiemu szkoleniowcowi.
– Pytania pozostają, ale one nie są do mnie, nie będę ich wywoływał. Nie robiłem tego też po meczu w Gdyni. Może w świecie, w jakim żyjemy, trzeba od tego zacząć, bo później wychodzi się na tzw. wiewiórkę, która o pewnych rzeczach nie mówi – zaczął Vuko, które słowa z konferencji prasowej cytuje portal WidzewToMy.net.
– Dla mnie to jest absurdalna sytuacja, gdy VAR wraca do czegoś wcześniej. Dla mnie to jest niepojęte. Jako klub musimy jakoś na to zareagować, bo pamiętam jeszcze sytuacje z początku sezonu, gdy trenerem był jeszcze Zeljko Sopić, i nieuznany gol na Cracovii. To był śmiech na sali – dodał Serb.
Vuković zauważył także progres w postawie Widzewa odkąd przejął łódzką ekipę. – Dziś byliśmy blisko zgarnięcia ośmiu punktów, co byłoby średnią bliską lidera tabeli. Widzę bardzo dużo pozytywów przed końcówką sezonu, która będzie o wszystkim decydować – podkreślił trener.
W kolejną sobotę łodzianie podejmą ligowego outsidera, Bruk-Bet Termalicę Nieciecza.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
Widzew prowadził, grał w przewadze, a i tak nie wygrał
Papiery Bukariego. Dlaczego piłkarz Widzewa musiał wyjechać?
Rumuni nie mają wątpliwości. Legia zrobiła świetny interes
Artykuł Vuković wściekły na sędziego. „Jako klub musimy zareagować” pochodzi z serwisu weszlo.com.
Artykuł Vuković wściekły na sędziego. „Jako klub musimy zareagować” pochodzi z serwisu weszlo.com.