
PRZEJDŹ DO NEWSA
Osman Bukari nie podbił Ekstraklasy, choć Widzew Łódź zapłacił za niego rekordowe 5,5 mln euro. Po zaledwie kilku miesiącach Ghańczyk wrócił do Crvenej Zvezdy Belgrad na zasadzie wypożyczenia. I wygląda na to, że w Serbii znów czuje się jak ryba w wodzie. Wystarczył drugi występ i już ma na koncie lepsze liczby, niż przez pół roku w Polsce.