
PRZEJDŹ DO NEWSA
Był jednym z najlepszych polskich bramkarzy lat 70., grał w kadrze narodowej Kazimierza Górskiego. Jego karierę przerwał wypadek, w którym zginął 85-letni mężczyzna. Po wszystkim Stanisław Burzyński odjechał do mieszkania Zbigniewa Bońka, aby zatuszować zdarzenie. A życie bramkarza "Wielkiego Widzewa" skończyło się w tragicznych okolicznościach.