Widzew24.pl – wszystkie newsy o Widzewie w jednym miejscu

News własny: Przedstawiciel Jomy zabrał głos ws. koszulek

photo
Dodatkowe powołanie dla Jana Juśkiewicza
photo
Boniek nie wytrzymał po decyzji sędziego. "Lepiej powiedzieć przepraszam"
photo
Czternastu Widzewiaków powołanych do kadry ŁZPN
photo
Boniek nie wytrzymał po meczu Widzewa. "Lepiej przeprosić, a nie słodko pier***ić"
photo
Najgorszy transfer Widzewa Łódź. Niewypał za 5,5 mln euro
Facebook
Twitter
Email

We wtorek pisaliśmy o problemach z dostępnością koszulek meczowych. O ile komplet strojów dla pierwszej drużyny już dotarł i nie grozi jej inauguracja sezonu 2019/2020 w starej kolekcji, o tyle kibice na razie będą musieli obejść się smakiem.

Kłopot polega na tym, że do Łodzi trafiło tylko 200 sztuk strojów, z czego połowa zostanie zagospodarowana przez piłkarzy Marcina Kaczmarka. Do oficjalnego sklepu z pamiątkami na sprzedaż zostanie więc przeznaczone póki co tylko około 100 koszulek, co wydaje się być kroplą w morzu zainteresowania kibiców. Przypomnijmy tylko, że po raz pierwszy od dawna Widzew dysponować będzie kolekcją całkowicie dedykowaną dla niego, a wzór koszulek wybierali sami fani. Dodatkowy boom powoduje także hitowy transfer Marcina Robaka.

Po publikacji artykułu pojawiły się komentarze, że za problem z dostępnością koszulek odpowiada Joma, czyli producent strojów. Hiszpańskiej firmie zarzuca się nie wywiązanie w ustalonym terminie z realizacji zamówienia. „Jest to całkowita nieprawda. Wkrótce zamierzamy wystosować oficjalne stanowisko w tej sprawie, jesteśmy w kontakcie z wiceprezesem Piotrem Szorem, by oświadczenie było wypracowane wspólnie z klubem” – powiedział nam Damian Gil, regionalny szef sprzedaży Jomy w Polsce.

Gil wyjaśniał nam, skąd jego zdaniem wziął się główny problem z dostępnością koszulek. „Oficjalnie duże zamówienie zostało złożone za późno. Spowodowane było to małymi poprawkami w projekcie dedykowanej koszulki, a także – co jest moim prywatnym przypuszczeniem – zamieszaniem panującym w tym okresie w klubie. Od samego początku Widzew znał terminy dostaw” – mówił w rozmowie z Widzew 24.

Nieoficjalnie przy Piłsudskiego mówi się, że gdy w klubie zorientowano się, że nowa kolekcja nie dotrze na czas nawet do piłkarzy i ci będą musieli zagrać pierwsze mecze w starych strojach, interweniował obecny zarząd. Choć przedstawiciel Jomy nie chciał komentować tej sprawy, słyszeliśmy, że doszło do spotkania z prezes Martyną Pajaczek, po którym w trybie awaryjnym, na życzenie Widzewa, wysłano drogą samolotową 200 sztuk, by drużyna była zaopatrzona w sprzęt przed pierwszym meczem. Reszta koszulek ma dotrzeć do Hiszpanii transportem morskim, a stamtąd, prawdopodobnie drogą lotniczą, do Łodzi.

Kiedy kibice mogą spodziewać się w oficjalnym sklepie większej ilości koszulek? „Towar płynie, choć naszym zdaniem i tak zamówiono go za mało. Będzie to odczuwalne zwłaszcza po transferze Marcina Robaka. Zapewniłem Widzew, że potraktujemy sprawę priorytetowo i wyślemy towar jak najszybciej to będzie możliwe. Powinno się to wydarzyć w sierpniu, ale dokładnej daty nie podam” – kończy Damian Gil.

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
4 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
IMG_8937
Wrócić na dobre tory
Puszcza_Widzew_Klimek
Ostatni ligowy wyjazd w tym roku
Widzew_Zagłębie2
Wrócić do wygrywania w „Sercu Łodzi”!
Legia_Widzew_Alvarez
Czas na klasyk!
IMG_1762
Tam nas jeszcze nie było!
IMG_8937
Wrócić na dobre tory
Legia_Widzew_Alvarez
Czas na klasyk!
4
0
Would love your thoughts, please comment.x