
PRZEJDŹ DO NEWSA
Prezes Widzewa, Michał Rydz był gościem w programie na antenie Canal+ Sport przed spotkaniem z Lechem Poznań. Przyznał, że jego zdaniem zatrudnienie Igora Jovićevicia było błędem. Stwierdził też, że Chorwat według niego powinien zostać zwolniony szybciej, a nie dopiero po starciu w Pucharze Polski z GKS-em Katowice.
Rydz przyznał, że już po meczu z Cracovią kazał szukać awaryjnych rozwiązań w związku ze słabą formą zespołu, a już po następnej kolejce uważał, że to powinien być koniec Igora Jovićevicia. Innego zdania był Dariusz Adamczuk, który przeforsował, by Chorwat poprowadził drużynę jeszcze w spotkaniu Pucharu Polski, które zakończyło się przegraną w serii rzutów karnych.
– Można dziś oczywiście dywagować, czy po meczu w Katowicach, czy z Pogonią to był ten właściwy moment. Ja uważam, że powinno się to wydarzyć po meczu w Szczecinie, natomiast Darek Adamczuk chciał jeszcze dać szansę trenerowi i ostatecznie wziął tę decyzję na siebie. Ja uważam, że jest to jeden mecz za późno – stwierdził prezes Widzewa, cytowany przez portal lodzkisport.pl
Prezes Widzewa przyznał wprost: Gramy o utrzymanie
Michał Rydz poszedł o krok dalej i stwierdził, że zatrudnienie Igora Jovićevicia było błędem, a przypomnijmy, był to autorski pomysł Dariusza Adamczuka. Podobnie jak sprowadzenie Osmana Bukariego za ponad pięć milionów euro, który w spotkaniu w Katowicach nawet nie podniósł się z ławki rezerwowych, a w starciu z Lechem Aleksandar Vuković nie wziął go nawet do kadry meczowej. Ghańczyk w tym czasie… rozdawał kwiatki pod stadionem z okazji Dnia Kobiet.
Piłkarz za 5.5 mln€ rozdający kwiaty pod stadionem z okazji dnia kobiet. Brak w kadrze meczowej pic.twitter.com/y7UCblTPYU
— Łukasz (@Lukasz1910w) March 7, 2026
Prezes Widzewa zabrał głos także w kwestii konferencji prasowej, na której trenerem RTS-u został Aleksandar Vuković. Wziął w niej udział Dariusz Adamczuk i jego występ nie spotkał się z najlepszym odbiorem. – Ta konferencja była dowodem na to, ile kosztuje Darka ta cała sytuacja. Musiał wziąć odpowiedzialność za swoje wybory – stwierdził Rydz.
Przed starciem z mistrzem Polski postawiony został też cel, jaki obecnie przyświeca Widzewowi. Prezes wyliczał, że do utrzymania wystarczy 40 punktów, czyli – w sytuacji przed zwycięstwem z Lechem – zespół Vukovicia musi pięć razy wygrać, raz zremisować, a w pięciu pozostałych spotkaniach może sobie pozwolić na porażkę.
– Trzeba to jasno powiedzieć: Widzew dziś broni się przed spadkiem. Mamy tego świadomość. Zdajemy sobie sprawę z powagi sytuacji. Stąd ta reakcja, nie chcieliśmy czekać i podjęliśmy decyzję o zmianie trenera – określił Rydz.
Czytaj więcej na Weszło:
Bramkarz Lecha sfrustrowany. „Byliśmy lepszym zespołem”
Bukari i Isaac poza składem. „Wybieram tych, którzy mają wygrać”
Frederiksen: Remis byłby sprawiedliwszym rezultatem
Fot. Newspix
Artykuł Niezgoda wewnątrz Widzewa. „Jovićević był błędem” pochodzi z serwisu weszlo.com.
Artykuł Niezgoda wewnątrz Widzewa. „Jovićević był błędem” pochodzi z serwisu weszlo.com.
Rydz przyznał, że już po meczu z Cracovią kazał szukać awaryjnych rozwiązań w związku ze słabą formą zespołu, a już po następnej kolejce uważał, że to powinien być koniec Igora Jovićevicia. Innego zdania był Dariusz Adamczuk, który przeforsował, by Chorwat poprowadził drużynę jeszcze w spotkaniu Pucharu Polski, które zakończyło się przegraną w serii rzutów karnych.
– Można dziś oczywiście dywagować, czy po meczu w Katowicach, czy z Pogonią to był ten właściwy moment. Ja uważam, że powinno się to wydarzyć po meczu w Szczecinie, natomiast Darek Adamczuk chciał jeszcze dać szansę trenerowi i ostatecznie wziął tę decyzję na siebie. Ja uważam, że jest to jeden mecz za późno – stwierdził prezes Widzewa, cytowany przez portal lodzkisport.pl
Prezes Widzewa przyznał wprost: Gramy o utrzymanie
Michał Rydz poszedł o krok dalej i stwierdził, że zatrudnienie Igora Jovićevicia było błędem, a przypomnijmy, był to autorski pomysł Dariusza Adamczuka. Podobnie jak sprowadzenie Osmana Bukariego za ponad pięć milionów euro, który w spotkaniu w Katowicach nawet nie podniósł się z ławki rezerwowych, a w starciu z Lechem Aleksandar Vuković nie wziął go nawet do kadry meczowej. Ghańczyk w tym czasie… rozdawał kwiatki pod stadionem z okazji Dnia Kobiet.
Piłkarz za 5.5 mln€ rozdający kwiaty pod stadionem z okazji dnia kobiet. Brak w kadrze meczowej pic.twitter.com/y7UCblTPYU
— Łukasz (@Lukasz1910w) March 7, 2026
Prezes Widzewa zabrał głos także w kwestii konferencji prasowej, na której trenerem RTS-u został Aleksandar Vuković. Wziął w niej udział Dariusz Adamczuk i jego występ nie spotkał się z najlepszym odbiorem. – Ta konferencja była dowodem na to, ile kosztuje Darka ta cała sytuacja. Musiał wziąć odpowiedzialność za swoje wybory – stwierdził Rydz.
Przed starciem z mistrzem Polski postawiony został też cel, jaki obecnie przyświeca Widzewowi. Prezes wyliczał, że do utrzymania wystarczy 40 punktów, czyli – w sytuacji przed zwycięstwem z Lechem – zespół Vukovicia musi pięć razy wygrać, raz zremisować, a w pięciu pozostałych spotkaniach może sobie pozwolić na porażkę.
– Trzeba to jasno powiedzieć: Widzew dziś broni się przed spadkiem. Mamy tego świadomość. Zdajemy sobie sprawę z powagi sytuacji. Stąd ta reakcja, nie chcieliśmy czekać i podjęliśmy decyzję o zmianie trenera – określił Rydz.
Czytaj więcej na Weszło:
Bramkarz Lecha sfrustrowany. „Byliśmy lepszym zespołem”
Bukari i Isaac poza składem. „Wybieram tych, którzy mają wygrać”
Frederiksen: Remis byłby sprawiedliwszym rezultatem
Fot. Newspix
Artykuł Niezgoda wewnątrz Widzewa. „Jovićević był błędem” pochodzi z serwisu weszlo.com.
Artykuł Niezgoda wewnątrz Widzewa. „Jovićević był błędem” pochodzi z serwisu weszlo.com.