
PRZEJDŹ DO NEWSA
Był czerwiec 1997 roku. Widzew tydzień wcześniej dokonał cudu w Warszawie pokonując Legię 3:2, choć przegrywał przy Łazienkowskiej 0:2 do 88. minuty. Mecz z Rakowem był już tylko formalnością. Na to wyjątkowe wydarzenie pofatygował się sam Leszek Miller, ówczesny premier Polski, a prywatnie kibic łódzkiego klubu, który spotkanie oglądał z ...