
PRZEJDŹ DO NEWSA
Niestety dla kibiców Widzewa, tak łatwo Osmana Bukariego się nie pozbędą. Zawodnik sprowadzony za pięć milionów euro okazał się wielkim rozczarowaniem i według niedawnych medialnych doniesień, łódzki klub był gotowy oddać go za połowę tej kwoty. Krążące plotki zdementował rzecznik RTS-u.
Fakt pisał, że Widzew jest gotowy na rozstanie z Bukarim po zakończeniu sezonu, nawet niezależnie od kwestii utrzymania się w Ekstraklasie. Ghańczyk został wyceniony na 2,5 miliona euro, co patrząc na jego poczynania na polskich boiskach i tak jest wysoką ceną. 27-latek w sześciu występach w Ekstraklasie nie strzelił ani jednego gola oraz nie zanotował nawet jednej asysty.
Gdy kibicom Widzewa mogło wydawać się, że odejście Bukariego to tylko kwestia czasu, to do najnowszych doniesień odniósł się klubowy rzecznik prasowy.
– W odpowiedzi na narastające doniesienia medialne dotyczące pozbycia się z Klubu, czy też wystawienia na listę transferową Osmana Bukariego oraz kwestii potencjalnego zatrudnienia Mateusza Dróżdża, informuję, że tematy te nie mają potwierdzenia w rzeczywistości. Nie są prowadzone żadne rozmowy w tych obszarach – napisał w mediach społecznościowych Jakub Dyktyński.
W odpowiedzi na narastające doniesienia medialne dotyczące pozbycia się z Klubu, czy też wystawienia na listę transferową Osmana Bukariego oraz kwestii potencjalnego zatrudnienia Mateusza Dróżdża, informuję, że tematy te nie mają potwierdzenia w rzeczywistości. Nie są prowadzone…
— Jakub Dyktyński (@j_dyktynski) April 22, 2026
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Powrót Bukariego jak prawdziwa saga. „Nie z jego winy”
Osman Bukari – szansa na największy niewypał transferowy Europy
Papiery Bukariego. Dlaczego piłkarz Widzewa musiał wyjechać?
Bukari i nie tylko. Widzew odniósł się do pogłosek
Drugą medialną pogłoską, do której odniósł się Dyktyński był powrót do Widzewa Mateusza Dróżdża. Według krążących w ostatnim czasie informacji, powrót 39-latka na stanowisko prezesa łódzkiego klubu, które zajmował w latach 2021-2023, miało być przesądzone i wydarzyć się już w najbliższych dniach, ewentualnie tygodniach.
Jak pisaliśmy na Weszło, rzeczywistość jest jednak nieco inna. Działacze z alei Piłsudskiego nie chcą na finiszu sezonu porywać się na takie zmiany. To znaczy, że przynajmniej do końca maja skład rządzący pozostanie niezmienny. Aczkolwiek nie jest wykluczone, że temat powrotu niedawnego prezesa Cracovii do Łodzi nie wróci latem. Obie strony nie zamykają się na taką współpracę, tyle że Dróżdż cieszy się dobrą opinią na rynku i chętnych na jego usługi jest więcej.
Dawny prezes wróci do Widzewa? Temat otwarty [NEWS]
Widzew na pięć kolejek przed końcem sezonu zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli Ekstraklasy z 33 punktami w dorobku. Do pierwszej bezpiecznej lokaty traci trzy oczka. Co ciekawe, w ostatnich pięciu meczach wygrał tylko raz, przy czym było to zwycięstwo z zamykającą stawkę Bruk-Bet Termaliką, która spotkanie w Łodzi kończyła bez jednego zawodnika wykluczonego z powodu dwóch żółtych kartek.
Czytaj więcej o Ekstraklasie na Weszło:
Raków wzmocniony na finiszu. Ważne powroty kontuzjowanych zawodników
Pogoń chętna na Węgra? „W marcu zadebiutował w kadrze”
Zmiany w sztabie Pogoni Szczecin! Klub zaufał trenerowi [NEWS]
Fot. Newspix
Artykuł Widzew komentuje plotki. „Nie ma potwierdzenia w rzeczywistości” pochodzi z serwisu weszlo.com.
Artykuł Widzew komentuje plotki. „Nie ma potwierdzenia w rzeczywistości” pochodzi z serwisu weszlo.com.
Fakt pisał, że Widzew jest gotowy na rozstanie z Bukarim po zakończeniu sezonu, nawet niezależnie od kwestii utrzymania się w Ekstraklasie. Ghańczyk został wyceniony na 2,5 miliona euro, co patrząc na jego poczynania na polskich boiskach i tak jest wysoką ceną. 27-latek w sześciu występach w Ekstraklasie nie strzelił ani jednego gola oraz nie zanotował nawet jednej asysty.
Gdy kibicom Widzewa mogło wydawać się, że odejście Bukariego to tylko kwestia czasu, to do najnowszych doniesień odniósł się klubowy rzecznik prasowy.
– W odpowiedzi na narastające doniesienia medialne dotyczące pozbycia się z Klubu, czy też wystawienia na listę transferową Osmana Bukariego oraz kwestii potencjalnego zatrudnienia Mateusza Dróżdża, informuję, że tematy te nie mają potwierdzenia w rzeczywistości. Nie są prowadzone żadne rozmowy w tych obszarach – napisał w mediach społecznościowych Jakub Dyktyński.
W odpowiedzi na narastające doniesienia medialne dotyczące pozbycia się z Klubu, czy też wystawienia na listę transferową Osmana Bukariego oraz kwestii potencjalnego zatrudnienia Mateusza Dróżdża, informuję, że tematy te nie mają potwierdzenia w rzeczywistości. Nie są prowadzone…
— Jakub Dyktyński (@j_dyktynski) April 22, 2026
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Powrót Bukariego jak prawdziwa saga. „Nie z jego winy”
Osman Bukari – szansa na największy niewypał transferowy Europy
Papiery Bukariego. Dlaczego piłkarz Widzewa musiał wyjechać?
Bukari i nie tylko. Widzew odniósł się do pogłosek
Drugą medialną pogłoską, do której odniósł się Dyktyński był powrót do Widzewa Mateusza Dróżdża. Według krążących w ostatnim czasie informacji, powrót 39-latka na stanowisko prezesa łódzkiego klubu, które zajmował w latach 2021-2023, miało być przesądzone i wydarzyć się już w najbliższych dniach, ewentualnie tygodniach.
Jak pisaliśmy na Weszło, rzeczywistość jest jednak nieco inna. Działacze z alei Piłsudskiego nie chcą na finiszu sezonu porywać się na takie zmiany. To znaczy, że przynajmniej do końca maja skład rządzący pozostanie niezmienny. Aczkolwiek nie jest wykluczone, że temat powrotu niedawnego prezesa Cracovii do Łodzi nie wróci latem. Obie strony nie zamykają się na taką współpracę, tyle że Dróżdż cieszy się dobrą opinią na rynku i chętnych na jego usługi jest więcej.
Dawny prezes wróci do Widzewa? Temat otwarty [NEWS]
Widzew na pięć kolejek przed końcem sezonu zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli Ekstraklasy z 33 punktami w dorobku. Do pierwszej bezpiecznej lokaty traci trzy oczka. Co ciekawe, w ostatnich pięciu meczach wygrał tylko raz, przy czym było to zwycięstwo z zamykającą stawkę Bruk-Bet Termaliką, która spotkanie w Łodzi kończyła bez jednego zawodnika wykluczonego z powodu dwóch żółtych kartek.
Czytaj więcej o Ekstraklasie na Weszło:
Raków wzmocniony na finiszu. Ważne powroty kontuzjowanych zawodników
Pogoń chętna na Węgra? „W marcu zadebiutował w kadrze”
Zmiany w sztabie Pogoni Szczecin! Klub zaufał trenerowi [NEWS]
Fot. Newspix
Artykuł Widzew komentuje plotki. „Nie ma potwierdzenia w rzeczywistości” pochodzi z serwisu weszlo.com.
Artykuł Widzew komentuje plotki. „Nie ma potwierdzenia w rzeczywistości” pochodzi z serwisu weszlo.com.