News własny: A jednak! Transfer pomocnika przed Turcją załatwiony

Trener Marcin Kaczmarek chciał zamknąć kadrę przed wylotem na zgrupowanie do Turcji i wszystko wskazuje na to, że dostanie to, czego chciał. Jeszcze dziś piłkarzem Widzewa zostanie Henrik Ojamaa, wypełniając lukę na skrzydle łódzkiego zespołu.

Sprowadzenie pomocnika od początku nie było łatwe. Lista życzeń zawierała nazwiska zawodników, których ciężko było namówić na grę w II lidze. Albo ze względu na poziom rozgrywkowy, albo różnice oczekiwań w kwestiach finansowych. Były też przypadki, że kandydaci odpadali ze względu na ich niepewną sytuację zdrowotną. Jakiś czas temu mocno rozważano sprowadzenie jednego z graczy, którzy jesień rozegrali w Ekstraklasie. Ostatecznie pomysł upadł po przeprowadzeniu wywiadu środowiskowego – pozyskanie piłkarza podatnego na kontuzje byłoby zbyt ryzykowne.

Przez pewien czas wydawało się, że ostatecznie Widzew sięgnie po Farida Alego. Występujący w GKS Jastrzębie pomocnik był jednym z objawień poprzedniej rundy i motorem napędowym ofensywy I-ligowca. Z tego względu jego klub nie był skory do transferu jeszcze tej zimy, nawet mimo tego, że latem Ukrainiec będzie mógł odejść gdzie zechce za darmo. W Jastrzębiu próbują namówić 27-latka na przedłużenie umowy, ale jeszcze do tego nie doszło. Nie można wykluczyć, że w Łodzi zaproponowali mu przeprowadzkę właśnie od lata i dlatego cała sprawa się przeciąga.

Bez względu na decyzję Alego, prowadzono rozmowy z innymi zawodnikami. Jednym z nich był właśnie wspomniany Ojamaa, który zaczął tracić status piłkarza kluczowego w Miedzi Legnica. Trener Dominik Nowak sprowadził nowych pomocników, dlatego Estończyk, nie chcąc siedzieć na ławce, zaczął rozglądać się za nowym klubem. To ułatwiło widzewiakom namówienie go na transfer. Ojamaa ma obecnie 28 lat, więc nie jest już graczem rozwojowym, ale jego aktualne umiejętności, zdaniem łódzkiego sztabu, wystarczą, by podnieść jakość gry zespołu nie tylko w rundzie wiosennej, ale także w kolejnym sezonie, gdy czerwono-biało-czerwoni powinni walczyć o awans do Ekstraklasy.

Może on z powodzeniem występować na obu flankach, a także jako ofensywny pomocnik czy nawet napastnik. Nominalnie Ojamaa jest prawonożny, ale lewa kończyna nie służy mu jedynie do podpierania. Wiele goli strzelił właśnie nią. Stylem gry przypomina nieco Darvydasa Sernasa, z którym przed laty znakomity duet tworzył nie kto inny, jak Marcin Robak. Transfer byłego gracza m.in. Legii Warszawa, szkockiego Motherwell czy ostatnio Miedzi, dobrze wróży. Kto wie, czy lekkość, z jaką porozumiano się z legnickim klubem, nie jest związana z prezes Martyną Pajączek, która przecież szefowała niegdyś również jemu i do dziś ma bardzo dobre relacje z jego właścicielem.

Kiedy Henrik Ojamaa zostanie piłkarzem Widzewa? Najprawdopodobniej jeszcze dzisiaj. Wieczorem skrzydłowy przechodził ostatnie badania medyczne i jeszcze dzisiaj powinien podpisać kontrakt. Jeżeli nie zostanie to oficjalnie ogłoszone w ciągu najbliższych kilkudziesięciu minut lub na koniec dnia, działacze poinformują o transferze w sobotę. Występ pomocnika w jutrzejszym meczu sparingowym z KKS Kalisz może stać pod znakiem zapytania, ale ma on zgrywać się z drużyną na obozie w Alanyi.

Jako pierwszy o transferze napisał dzisiaj przed południem „Przegląd Sportowy”. Więcej TUTAJ

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o