News własny: Ameyaw mógł trafić do innego klubu, ale weto dał Widzew

Rundę wiosenną Michael Ameyaw spędzi w Bytowie. To efekt decyzji Marcina Kaczmarka, dla którego pomocnik, nawet mając status młodzieżowca, miałby nikłe szanse na grę. Co ciekawe, zainteresowany wypożyczeniem 19-latka był też inny klub. Widzew odmówił.

Jak udało nam się dowiedzieć, Ameyaw miał ofertę z Górnika Łęczna. Drużyna prowadzona przez Kamila Kieresia, w której występuje już inny widzewiak, Przemysław Banaszak, zamierza wiosną walczyć o awans do I ligi. Po jesieni, zajmuje w tabeli drugie miejsce, a więc tuż za łodzianami. Górnicy mają tylko punkt mniej od Widzewa, więc można powiedzieć, że to jeden z najgroźniejszych rywali, obok GKS Katowice czy ewentualnie dwóm klubom z Rzeszowa i Olimpii Elbląg.

Właśnie z tego powodu przy Piłsudskiego mieli zdecydować, by nie wzmacniać pomocnikiem silnego przeciwnika. Pod tym względem lepszą opcją było wypożyczenie go do Bytovii, która co prawda również ma szanse na wywalczenie awansu, ale runda jesienna pokazała, że może liczyć co najwyżej na baraże. Obecnie bytowianie plasują się na siódmej pozycji, ale do szóstej Stali tracą jedynie „oczko”. Piłkarze Adriana Stawskiego z pewnością nie złożyli jeszcze broni i będą walczyć o pierwszą szóstkę, mimo problemów finansowych, jakie targają kaszubskim klubem po odejściu głównego sponsora – firmy Drutex.

W czarnym scenariuszu może się więc zdarzyć, że w czerwcowych barażach Bytovia spotka się z Widzewem i wówczas Ameyaw zmierzyłby się ze swoimi kolegami z szatni, do której wróci kilka tygodni później. Nie wiemy jednak, czy klub nie zabezpieczył się na taką możliwość zapisami w umowie o wypożyczeniu, jakie zabroniłyby 19-latkowi wybiec na boisko. Taki układ jest jednak mniej prawdopodobny, niż ciężka batalia z Górnikiem. Warto przypomnieć, że już w drugim wiosennym meczu ekipa Marcina Kaczmarka rozegra starcie właśnie w Łęcznej.

Michael Ameyaw trafił do Widzewa latem 2018 roku. W poprzednim oraz obecnym sezonie wystąpił łącznie w 34 spotkaniach i uzbierał przy tym całkiem niezłą liczbę ponad 1200 minut. Mizernie wyglądały natomiast jego statystyki, jak na ofensywnego gracza. Nadal nie strzelił premierowego gola, zaliczył zaledwie dwie asysty. Być może w Bytovii poprawi swoje cyfry.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o