News własny: Czy ktoś załapie się na „last minute” do Turcji? Są szanse

Wylot drużyny Widzewa do Turcji coraz bliżej. Zespół Marcina Kaczmarka w sobotę rozegra na Łodziance mecz sparingowy z KKS Kalisz, a dzień później uda się na drugie zimowe zgrupowanie. Jest szansa, że zdąży przedtem zamknąć kadrę.

Przy Piłsudskiego nikt nie ukrywa, że transferowym priorytetem jest sprowadzenie co najmniej jeszcze jednego zawodnika. Ma nim być skrzydłowy, najlepiej taki, który z miejsca podniesie jakość gry drużyny. Nie tylko w rundzie wiosennej obecnego sezonu, ale także w przyszłych rozgrywkach, gdy według założeń łodzianie walczyć będą już o awans do Ekstraklasy. Takimi samymi kryteriami kierowano się, podpisując umowę z Krystianem Nowakiem. Informowaliśmy już, że stoper otwierał listę życzeń na tej właśnie pozycji i udało się sięgnąć po „jedynkę”. Niestety, z bocznym pomocnikiem nie jest tak prosto.

Media pisały już, że w orbicie zainteresowań Widzewa znaleźli się Mateusz Mak ze Stali Mielec i Sławomir Peszko. Ten pierwszy miał odmówić przenosin do Łodzi, a drugi miał bardzo wysokie wymagania finansowe. Pojawiały się także doniesienia, że w klubie nie było jednomyślności co do zatrudnienia tego gracza, nawet gdyby udało się dojść z nim do porozumienia. Przed dwoma tygodniami temat osobiście uciął Kaczmarek. „Temat jego transferu do nas w obecnym okienku transferowym został definitywnie zamknięty” – stwierdził na łamach oficjalnej witryny.

W międzyczasie działacze prowadzili rozmowy z innymi kandydatami. Na światło dzienne wypłynęło nazwisko Farida Aliego, piłkarza GKS Jastrzębie, który był jesienią jednym z najbardziej wyróżniających się graczy w I lidze. Sprawa jego przenosin do „Miasta Włókniarzy” jest jednak skomplikowana. Możliwe są trzy scenariusze: podpisanie umowy obowiązującej dopiero od 1 lipca (wówczas wygaśnie jego kontrakt z GKS), porozumienie między klubami w sprawie transferu już zimą, a także… pozostanie 27-latka na dłużej w Jastrzębiu. Dostał on bowiem taką propozycję od śląskich działaczy. „Nic nie jest na sto procent pewne. Wciąż się zastanawiamy nad ostateczną decyzją. W ciągu dwóch-trzech dni wszystko powinno być jasne” – stwierdził w rozmowie z portalem WidzewToMy.net Ali. Z naszych informacji wynika jednak, że szanse na jego pozyskanie mocno zmalały.

Farid Ali nie jest jedynym skrzydłowym, z którym Widzew prowadził rozmowy w ostatnich dniach. Łodzianom zaczęło się coraz bardziej spieszyć, ponieważ sztab szkoleniowy chciał mieć zamkniętą kadrę jeszcze przed wylotem do Turcji, by tam pracować nad taktyką w pełnym składzie. Gdy przyjmowano takie założenia, nikt nie przypuszczał, że zakontraktowanie zawodnika okaże się tak czasochłonne. Choć nie byłoby to rozwiązanie komfortowe, Marcin Kaczmarek może poczekać na nowego pomocnika do powrotu z Antalyi, gdyby nie było innego wyjścia.

Być może trener nie będzie musiał czekać tak długo, z klubowych korytarzy docierają bowiem pogłoski, że zimowy transfer numer trzy jest blisko. Jeśli nie chodzi o Aliego, to znaczy, że widzewiacy są na dobrej drodze do sprowadzenia piłkarza, którego personalia dotychczas udawało się utrzymać w tajemnicy. Sugerujemy jednak nie brać tych doniesień za pewnik, ponieważ nic nie zostało jeszcze ustalone w 100% – usłyszeliśmy.

Widzew za trzy dni rusza w podróż nad Bosfor. Jeżeli do samolotu ma wsiąść nowa twarz, ze względu na formalności, transfer trzeba przypieczętować w ciągu najbliższych kilkudziesięciu godzin. Wkrótce dowiemy się więc, czy jakiś zawodnik załapie się na bilet „last minute” na turecki obóz.

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
bodek75 Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
bodek75
Gość
bodek75

Wygląda na to że Ojamaa