News własny: Dlaczego Robak nie gra w sparingach?

W środę piłkarze Widzewa rozegrali czwarty mecz sparingowy w trakcie przygotowań do rundy wiosennej. Po raz drugi na boisku zabrakło Marcina Robaka, którego absencja coraz mocniej niepokoi kibiców. Dlaczego kapitan jest poza grą?

Pozycja Robaka w łódzkim zespole jest nie do przecenienia. To nie tylko najlepszy strzelec, ale także prawdziwy lider. Zarówno na murawie, jak i poza nią. Nic więc dziwnego, że doniesienia o nieobecności napastnika martwią fanów. Widzewiak nie wystąpił już w meczu kontrolnym, kończącym obóz w Cetniewie, przeciwko Gryfowi Wejherowo, zabrakło go także w starciu z GKS Jastrzębie oraz na paru ostatnich zajęciach. Czy jest to powód do obaw?

Sztab szkoleniowy Widzewa rozwiewa wszelkie niepokój. Marcin Kaczmarek przyznał, że nieobecność Robaka nie jest związana z żadnymi kłopotami zdrowotnymi, tylko indywidualnymi obciążeniami treningowymi, jakie mu dobrano. „Mamy dla niego opracowany indywidualny plan przygotowań. Marcin dawno nie miał tak długiej przerwy pomiędzy rozgrywkami, a co za tym idzie tak wydłużonego okresu przygotowawczego. Na to też musimy zwrócić uwagę. Chcemy mieć go gotowego na mecz z Olimpią Elbląg” – powiedział opiekun widzewiaków.

W najbliższą niedzielę lider II ligi wyjedzie na dziesięciodniowe zgrupowanie w Turcji. Nie ma przeszkód, by razem z drużyną udał się na nie Robak. Nie wiadomo jednak, czy gwiazdor Widzewa wybiegnie na boisko w sobotnim sparingu z KKS Kalisz, który poprzedzi wylot do Antalyi. Wszystko zależeć będzie od tego, jakie plany będzie mieć względem zawodnika Kaczmarek i jego współpracownicy: asystent Tomasz Włodarek oraz specjalista od przygotowania fizycznego Kamil Migdał.

Pierwszy trener łodzian uspokoił, że tej zimy Marcin Robak jeszcze wystąpi w grach kontrolnych. „To, co się teraz wokół niego dzieje, nie oznacza, że nie będzie występował w sparingach. Przeciwnie, zagra, ale w takich momentach, gdy ocenimy, że jest to potrzebne dla budowania jego formy na rozgrywki ligowe” – przyznał Marcin Kaczmarek.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o