News własny: Jakie szanse na powrót „Tarota”?

Wielu kibiców nie wyobraża sobie nie usłyszeć 9 sierpnia, podczas domowej inauguracji nowego sezonu, głosu Marcina Tarocińskiego. Legendarny spiker Widzewa został zwolniony z klubu przez poprzedni zarząd. Czy wróci?

Z popularnym „Tarotem” na temat jego ewentualnego powrotu rozmawialiśmy przed miesiącem. Jego wypowiedzi znajdziecie TUTAJ. Od tamtej pory formalnie nic się nie zmieniło. Wciąż nie wrócił on na Piłsudskiego, lecz wiele wskazuje na to, że sprawa znajdzie jednak swój szczęśliwy finał. Na piątek wyjaśnienie problemu zapowiadała prezes Martyna Pajączek i do kontaktu między nią a Tarocińskim faktycznie doszło.

Nic nie jest jeszcze przesądzone, ale piątkowe spotkanie daje nadzieję. „Rozmawialiśmy przeszło godzinę. To była konstruktywne i toczone w fajnej atmosferze spotkanie, podczas którego omówiliśmy wiele spraw. Przede wszystkim czuję znów, że jestem w Widzewie potrzebny. A to już dużo” – powiedział nam sam zaintersowany.

Jeżeli „Tarot” wróci do klubu, będzie miał zmienione obowiązki. „Prezes Pajączek mówiła mi, jaki ma na mnie pomysł i podoba mi się ta wizja. Muszę mieć jednak na względzie fakt, że przez ostatni miesiąc rozmawiałem także z innymi podmiotami, by znaleźć zatrudnienie. Z jednym z nich byłem już praktycznie dogadany, więc muszę to wszystko jeszcze przemyśleć” – dodaje.

Kwestia powrotu spikera, który miałby być także odpowiedzialny za planowanie, przygotowywanie i prowadzenie pozameczowych eventów w Widzewie, rozstrzygnie się niebawem. „Prezes zapowiadała, że wszystko wyjaśni się w piątek, ale daliśmy sobie jeszcze parę dni na przemyślenie wszystkich kwestii” – mówi Tarociński.

Głos Marcina Tarocińskiego słyszalny jest na domowych meczach łódzkiej drużyny od 1995 roku. Co najmniej dwa pokolenia kibiców nie znają innego. Oby się to nie zmieniło, trzymamy kciuki!

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o