News własny: Kaczmarek chce zagrać z Legią na maksa! Znamy wskazówki co do składu

Za drużyną Widzewa ligowy mecz ze Stalą Stalowa Wola. Łodzianie nie zachwycili w tym starciu, ale na szczęście zdołali wygrać. Dzięki temu przystąpią do prestiżowego spotkania z Legią Warszawa w dużo lepszych nastrojach. Trener zapowiada grę na maksa!

Marcin Kaczmarek konsekwentnie podkreśla, że rozgrywki Pucharu Polski są jedynie bonusem do najważniejszego zadania, jakie stoi przed jego zespołem, czyli wywalczenia awansu do I ligi. „Traktujemy mecz z Legią jako wielkie wyzwanie, ale i nagrodę za wyeliminowanie Śląska Wrocław. Będzie to święto dla kibiców, dlatego zrobimy wszystko, by zaprezentować się w środę jak najlepiej. Najważniejsze jest jednak to, co w lidze”- mówił trener Widzewa.

Kibice zastanawiają się, jakim składem wybiegną na środowy pojedynek piłkarze RTS. Pewne wskazówki dostaliśmy już dzisiaj, w meczu drugiego zespołu. Kaczmarek desygnował do gry m.in. Sebastiana Zielenieckiego, Marcela Pięczka, Christophera Mandiangu, czy Rafała Wolsztyńskiego. Wszyscy gracze, który rozpoczęli sobotnie zawody w Boguchwale dostali wolne, więc jasnym jest, że są oszczędzani na konfrontację z Legią. Przeciwko Stali Głowno w lidze okręgowej nie wystąpił także Łukasz Kosakiewicz, który w sobotę pauzował za kartki. Gdyby szkoleniowiec nie widział go w zestawieniu na mecz pucharowy, z pewnością defensor wystąpiłby w rezerwach. Skoro tak się nie stało, zapewne ma on wrócić do jedenastki kosztem Łukasza Turzynieckiego.

Logika podpowiada więc, że wyjściowy skład Widzewa będzie niemal taki sam, jak w meczu ze „Stalówką”, a jedyna zmiana nastąpi właśnie na prawej obronie. Trener łodzian na razie jednak niczego nie przesądza. „Przede wszystkim muszę porozmawiać z zawodnikami, sztabem szkoleniowym i fizjoterapeutami. Musimy wiedzieć, w jakiej formie fizycznej znajdują się piłkarze. Będziemy mieli tylko kilkadziesiąt godzin na regenerację i postaramy się podjąć optymalne decyzje” – mówił dyskretnie.

Widzewiaków czeka bardzo trudny tydzień. Cztery dni po meczu z Legią podejmą na swoim stadionie Resovię, z którą obecnie współliderują tabeli (rzeszowianie prowadzą w niej dzięki lepszemu bilansowi bramek). Nic nie zapowiada jednak, że Kaczmarek będzie chciał przerzucić siły ze środy na niedzielę. „Trzeba myśleć o całokształcie, mieć w głowie to, co wydarzy się przed nami później. Będę przyglądał się piłkarzom w ciągu najbliższych dni, ale nie ma mowy, byśmy podeszli do spotkania z Legią inaczej, niż z wolą gry na maksa. Nie wyobrażam sobie, żeby było inaczej” – zapowiedział odważnie.

Pytany o to, co będzie robił w niedzielne popołudnie, parafrazując słowa red. Bogusława Kukucia, szkoleniowiec uśmiechnął się, ale przyznał, że zamierza obejrzeć starcie Legii Warszawa z Wisłą Kraków. „Zawsze staram się śledzić poczynania przeciwników, więc na pewno zrobię to i tym razem” – zapewnił Marcin Kaczmarek.

Środowy klasyk Widzew – Legia rozpocznie się o godz. 20:30. Obejrzy go komplet widzów, bowiem na kilka dni przed spotkaniem sprzedane zostały wszystkie bilety.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o