News własny: Upada mit tanich karnetów na Widzewie. Jego kibice po prostu są najwierniejsi!

Kibice Widzewa Łódź kolejny raz udowodnili całej Polsce, że pod względem liczby zakupionych karnetów nikt nie może się z nimi równać. Wykupili wszystkie dostępne miejsca, znów w ogromnym stopniu wpływając tym samym na kształt klubowego budżetu. Sprawdziliśmy, czy wydali na nie więcej niż inni fani w Ekstraklasie.

Karnetowy boom trwa przy Piłsudskiego w zasadzie od samego początku oddania do użytku nowego stadionu. W pierwszej rundzie, wiosną 2017 roku, drużyna występowała w III lidze, a mimo to na zakup zdecydowało się przeszło 15 tysięcy sympatyków! Wbrew sugestiom, że „moda szybko przeminie, z każdym następnym półroczem (z jednym wyjątkiem) liczba była poprawiana. Tak, jak krajowy rekord, który od lat należy do fanów RTS – aktualnie wynosi on dokładnie 16 401 sprzedanych karnetów. Tego lata sprzedane zostały 15 903 abonamenty. Zapewne byłoby ich więcej, ale ze względu na wymogi Ekstraklasy i przepisy, klub mógł udostępnić w swojej dystrybucji „tylko” tyle.

Fani z „Serca Łodzi” znów zawstydzili więc całą Polskę. Część kibiców innych drużyn próbuje bagatelizować to osiągnięcie sugerując, że wpływ na niego mają dużo tańsze ceny niż u krajowej konkurencji. Mit ten powielany był często w latach, gdy łodzianie występowali na niższych szczeblach rozgrywkowych i zazdrosnym sympatykom innych drużyn wydawało się, że Widzew sprzedaje w nich karnety za półdarmo. Nic bardziej mylnego! Już wtedy ceny były porównywalne z większością klubów z piłkarskiej elity, a aktualnie nie zostały znacząco podniesione.

Postanowiliśmy sprawdzić, jak wygląda to obecnie. Tego lata karnety sprzedaje siedemnaście na osiemnaście ekip Ekstraklasy. Wyjątek stanowi Pogoń Szczecin, która z dystrybucją czeka do oddania całego stadionu, co ma nastąpić jeszcze w tym roku. Nie wszyscy mają jednak w swojej ofercie stałe wejściówki, obowiązujące w całym sezonie. M.in. Wisła Płock czy Zagłębie Lubin zaproponowali swoim fanom jedynie karnety na rundę jesienną, a na wiosenną planują sprzedaż dopiero przed jej rozpoczęciem. Na potrzeby zestawienia, w takich przypadkach liczyliśmy cenę karnetu proporcjonalnie do liczby spotkań w całych rozgrywkach. Pod uwagę braliśmy wyłącznie normalne ceny karnetów, bez ulg dla dzieci, młodzieży, seniorów, kobiet czy dla osób, które posiadały abonamenty w poprzednim sezonie. Powód? Wszędzie stosowano inne zasady zniżek, więc pomiar nie byłby do końca rzetelny. Interesowały nas wyłącznie cenniki dotyczące „zwykłych” trybun, z wyłączeniem miejsc najdroższych, przeznaczonych dla VIP-ów. Dla lepszego zobrazowania, dla każdego klubu wyciągaliśmy średnią z najwyższej i najniższej ceny.

Nieoczekiwanie okazuje się, że najwięcej zapłacić muszą kibice… Radomiaka Radom! Aby obejrzeć wszystkie siedemnaście domowych spotkań z udziałem drużyny Mariusza Lewandowskiego, trzeba wyjąć z portfela aż 680 zł. Co ciekawe, radomianie nie stosują żadnego podziału na sektory – wszyscy płacą tyle samo. Drugi w zestawieniu jest aktualny mistrz Polski – Lech Poznań. Najtańsze normalne karnety kosztują 550 zł, a najdroższe 775 zł. Daje to średnią 662 zł za komplet meczów Ekstraklasy przy Bułgarskiej. Podium zamyka Legia Warszawa, gdzie jest nieznacznie taniej, niż w „Kolejorzu”. Aby zobaczyć wszystkie mecze sezonu ligowego przy Łazienkowskiej, trzeba zapłacić w normalnej cenie najmniej 407 zł, a najwięcej aż 909 zł. Średnio 658 zł za stołeczne starcia legionistów.

Widzew znajduje się tuż za wyżej wymienioną trójką. Najtańsze są karnety na tzw. Niciarkę oraz Zegar. Według standardowego cennika kosztują one 480 zł za cały sezon. Najwięcej zapłacimy za miejsca na trybunie A – 630 zł. Średnio abonament w „Sercu Łodzi” to wydatek rzędu 555 zł. Zdecydowanie największy spośród beniaminków. Upada więc teoria części nieprzychylnych fanów, że RTS bije rekordy dzięki niskim cenom. Robi to, ponieważ posiada najbardziej lojalną, przywiązaną do barw i czującą odpowiedzialność za losy klubu publiczność w kraju.

Gdzie karnety w Ekstraklasie są najtańsze? Okazuje się, że w Zabrzu. Specyficzny stadion (zbudowano tylko trzy nowe trybuny, pozostawiając konstrukcję jednej, wtedy najbardziej prestiżowej, starej trybuny) można odwiedzać przy okazji wszystkich meczów sezonu ligowego już za 265 zł, wybierając trybuny za bramkami. Ta nowa, postawiona wzdłuż linii bocznej boiska, to wydatek 350 zł. Średnio fani Górnika płacą więc za roczny abonament 307 zł. Bardzo przystępne ceny swoim kibicom zafundowali także włodarze Piasta Gliwice i wspominanej już Wisły.

Ceny karnetów na sezon 2022/2023 w Ekstraklasie:

1. Radomiak Radom – 680 zł*
2. Lech Poznań – 662,50 zł
3. Legia Warszawa – 658 zł
4. Widzew Łódź – 555 zł
5. Raków Częstochowa – 539 zł
6. Jagiellonia Białystok – 520 zł
7. Stal Mielec – 500 zł
8. Śląsk Wrocław – 492,50 zł
9. Lechia Gdańsk – 487 zł
10. Zagłębie Lubin – 484,50 zł
11. Korona Kielce – 457 zł
12. Cracovia – 451 zł
13. Miedź Legnica – 418 zł
14. Warta Poznań – 402,50 zł
15. Wisła Płock – 382 zł
16. Piast Gliwice – 337,50 zł
17. Górnik Zabrze – 307,50 zł

* różnica między najdroższym a najtańszym karnetem (bez VIP), brak zastosowania ulg

Subscribe
Powiadom o
guest
6 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
MDaaaa
MDaaaa
1 miesiąc temu

Weźcie pod uwagę jeszcze zwykły karnet na A5 / A8 za 1100 pln. Nie jest to żaden VIP etc. Wtedy średnia to 790 pln i 1 miejsce w rankingu.

Padre
Padre
1 miesiąc temu

A nie lepiej było wziąć cenę karnetu na sektor C i zestawić go z porównywalnymi miejscami na innych sektorach?

Albo zrobić zestawienie najtańszych karnetów bez zniżek?

Bo średnia… to tylko średnia i o niczym nie mówi.

mark
mark
1 miesiąc temu
Reply to  Padre

MOWI JAKI WPLYW MAJA KIBICE NA BUDZET
TO JEST OKOŁO 9 MLN
A PREZESIK WYMYSLIŁ PREZENTACJE PŁATNA DLA 1000 OSOB…! WSTYD

Bert
Bert
1 miesiąc temu
Reply to  mark

Prezesik to jest do wywiezienia natychmiast. Pseudo doktorek w okularkach będzie pouczał poważnego biznesmena Pana Waraneckiego. No śmiech na sali.

Bula
Bula
1 miesiąc temu
Reply to  mark

No a Makis za Szora rzekomo widzewiaka dał cenę +400 % wyższa niż rok temu. Kwota 5 tys to już po zamieszaniu, wcześniej była wyższa. Przemyślcie komu zależy by zrzucić wszystko na klub. Dziwnym trafem kwota wynajmu obiektu naszego jest w mediach od razu, a ŁKS organizujący mecz Ukraińcom do tej pory nie wiadomo ile płaci za wynajem. Hmmm .. Z resztą Makis za Szora nie tylko a propos prezentacji rzuca nam kłody pod nogi. Ot syndrom urażonego ego

Last edited 1 miesiąc temu by Bula
Mieczysław
Mieczysław
1 miesiąc temu
Reply to  Bula

Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Jak Szor był w Widzewie to narzekał, że gwoździa nie można przybić, bo MAKiS nie pozwala. Jak jest w MAKiS to on nam teraz pokaże…

6
0
Would love your thoughts, please comment.x